poniedziałek, 26 maja 2014

MOTHER'S DAY "Now I feel like it's things I gotta get, things I gotta do, just to prove to you"

Troszeczkę się rozstałem z blogiem na ostatnie półtora miesiąca, ale już powoli wracam, mam nadzieję, że nie będzie już więcej takich przerw. W każdym razie na pewno z niczego nie zrezygnowałem. Wszystko idzie w dobrym kierunku! Chociaż czasu ostatnio mam coraz mniej, a to ze względu na różne dodatkowe zajęcia, wyjścia, spotkania ze znajomymi, to cały czas dużo myślę o realizacji moich celów i staram się o nich nie zapominać. Nie jest to już takie leniuchowanie wieczorami lub w weekendy, co muszę się przyznać "uprawiałem" ładnych parę miesięcy temu dosyć często. Robię co do mnie należy, wszystko czego ode mnie oczekują i ja od siebie oczekuję.

A tymczasem przyszedł Dzień Matki! Chciałem się tylko w tej kwestii zwrócić do wszystkich czytelników, żeby docenili swoje mamy i choć ten jeden dzień w roku o nich pomyśleli (:



Musicie wiedzieć, że Kanye West to chyba mój ulubiony artysta i jego twórczość istotnie na mnie wpłynęła! Dziwne jest to, że za każdym razem gdy słucham tej piosenki, łezka w oku mi się zakręca dokładnie w tym samym momencie. Sto lat MAMO (:

sobota, 12 kwietnia 2014

Pros and cons of studying abroad

Dla wszystkich niezdecydowanych, tych, którym pomysł studiowania za granicą dopiero wpadł do głowy, postanowiłem napisać o zaletach i wadach takich studiów:


PLUSY

 

  • usamodzielnienie

Jest to pierwszy krok do życia na własną rękę. Wyjeżdżasz do obcego kraju, nie masz przy sobie rodziny, przyjaciół. Nikt Ci nie wypierze skarpetek, nie kupi rano bułek. Stajesz się niezależny, co kształtuje Twój charakter. Musisz być odpowiedzialny, bo teraz to Ty sam troszczysz się o siebie, zarządzasz własnym budżetem. Zdobyte doświadczenie z pewnością w przyszłości pomoże Ci w niejednej sytuacji i staniesz się bardziej "dorosły".

  • poznanie języka

Być może uczysz się języka angielskiego 10 lat. Być może zdobywasz najlepsze miejsca w olimpiadach i konkursach z angielskiego. Ale to nie zastąpi obycia z językiem, stosowania go naturalnie w codziennych sytuacjach. Według mnie, najlepszą nauką języka jest po prostu wyjazd do danego kraju i bycie częścią kultury tego państwa. Gdzie, jak właśnie nie tam, ludzie mówią w tym języku. Jest to gwarancja płynności w języku do końca życia, nieważne jak dalej potoczy się nasza droga. (no wątpię, żebyśmy wszystko zapomnieli (: )

  • nowi znajomi

Na brytyjskich uniwersytetach znaczną część studentów stanowią international students, którzy pochodzą z każdego zakątka kuli ziemskiej. Poprzez studia, nie tylko rodzi się okazja do poznania ludzi, którzy dzielą Twoją pasję, ale również nietrudno nawiązać znajomości, które potrwają całe życie. Znajomi z Azji, Ameryki, a Ty będziesz mógł ich wszystkich odwiedzać w wolnym czasie, być może po skończeniu studiów. No i dobrze by było, żeby oni czasem odwiedzali Ciebie (:. Oprócz tego nawiążesz znajomości z szanowanymi pracodawcami, którzy tylko czekają, abyś skończył te studia, aby zatrudnić Cię w ogromnej firmie z godziwą płacą (hehe, troszkę przesadziłem).

  • najnowsze technologie 

 Nieważnie, czy interesują Cię kierunki ścisłe czy humanistyczne, będziesz miał dostęp do nowoczesnych pracowni, bibliotek, porozmawiasz z naukowcami, poetami, aktorami. Tutaj większą uwagę zwraca się na studentów, niż w Polsce (:

  • doświadczenie nowej kultury

Nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o kulturę Wielkiej Brytanii. UK to istna mieszanina różnych kultur. Wydaje mi się, że po pewnym czasie nie będą Cię dziwić obrazki rzadko spotykane w Polsce (takie jak modlitwa muzułmanina na lotnisku czy pocałunek osób tej samej płci). Rasa, ubiór, język przestaną być przez Ciebie szufladkowane na dwie kategorie: MOJE i INNE.

  • przygoda

To co mi osobiście najbardziej przemawia do serca to właśnie ta zaleta. Studia za granicą to wyrwanie się ze swojej szarej codzienności. Nie wiesz tak naprawdę co Cię czeka. Być może będzie strasznie i ponuro, przecież nikt mi żadnej gwarancji nie dał, iż te studia są czegoś warte. Ja jednak wierzę, że będzie tak, jak sobie wymarzyłem, a nawet jeśli będą jakieś różnice, będę dumny i spełniony z pomyślnego rozpoczęcia nowej drogi w życiu. Od momentu rozpoczęcia studiów, nic nie jest pewne. Być może dostaniesz świetną ofertę pracy na Madagaskarze i to ta wyspa stanie się Twoim nowym domem (((:

  • lepsze perspektywy

Jest to chyba główny powód, dlaczego wielu młodych Polaków wyjeżdża za granice. Poszukują lepszej pracy, wyższego standardu życia. I to wszystko prawda. Właśnie w UK to wszystko dostaniemy, a po skończeniu naszych studiów zdecydowanie łatwiej o pracę (jeżeli jej jeszcze nie znaleźliśmy), niż po jakiejkolwiek polskiej uczelni. Różnica jest ogromna, a wcale trudniej nie jest się dostać. Już na studiach, pracując na przysłowiowym zmywaku, będziemy zarabiać więcej niż niejeden absolwent studiów w Polsce. (o finansach innym razem)


MINUSY

 

  • brak wsparcia

Jak już pisałem wcześniej, musisz polegać sam na sobie. Jest to zaletą, gdyż Cię kształtuję. Jednak czasem może być tyle rzeczy do ogarnięcia, że sobie nie radzisz, a wtedy trudno Ci o pomoc od rodziców czy przyjaciół. Jeżeli ktoś jest mało zorganizowany, niechlujny, zapominalski, to to może być jego dużym problemem. Jeśli nie dotrzymamy jakiegoś terminu (zapłata za mieszkanie, deadline na oddanie eseju), to może to pociągnąć niemałe skutki.

  • pieniądze

Taka przyjemność jak studiowanie w UK zalicza się do bardzo drogich rzeczy. Zakładając że nie latacie co dwa tygodnie na wakacje all-inclusive, a rano nie macie problemu którym autem jechać do szkoły, nie stać Was na to. Czesne za rok studiowania undergraduate sięgają nawet 10 tysięcy funtów. Przy założeniu że kurs funta względem złotówki się utrzyma, a Wasze studia potrwają 3 lata, to uwaga, na samą szkołę musicie wydać 150 tysięcy złotych!!! A do tego jeszcze mieszkanie, jedzenie, bilety lotnicze, nie mówiąc o jakichś wyjściach, jeżeli ktoś prowadzi hulaszczy tryb życia. Wiele osób po uzyskaniu takich informacji rezygnuje, myśląc, że "to dla bogatych". Ależ nie! Całość czesnego opłaci pożyczka studencka na niezwykle korzystnych warunkach (jej poświęcę osobny post), a za życie, nie ma innego wyjścia, trzeba iść do pracy! Praca pośród studentów jest czymś bardzo powszechnym, a pracując na pół etatu, lub na cały podczas licznych przerw, jesteś w stanie utrzymać się sam, bez najmniejszej pomocy rodziców. Chyba warto wydać tyle pieniędzy za edukację na najwyższym poziomie.

  • mieszkanie

Nieważne czy będziesz mieszkał w akademiku, czy wynajmował mieszkanie, prawdopodobnie nie będziesz żył sam. Potrzebujesz kogoś do współdzielenia domu, pokoju. Minusem jest to, iż możesz trafić na różnych ludzi. Bałaganiarzy, których skarpetki walają się po całym domu, lub imprezowiczów, którzy tak naprawdę studiują tylko po to, by przedłużyć sobie młodość. Doskonałą sytuacją jest taka, w której mieszkasz z kimś, kogo doskonale znasz. Ktoś chętny (: ?


I tych za i tych przeciw jest zdecydowanie więcej, ale akurat nie przyszło mi nic więcej do głowy. Mnie osobiście taka notka przekonuje do podjęcia tak ważnej decyzji. Mam nadzieję, że zachowałem w poście choć trochę obiektywizmu. Przecież wiadomo, decyzja podjęta, blog powstał by zachęcić do studiów za granicą, to nie będę się źle o nich wypowiadał hehe. W internecie jest mnóstwo stron, które wymieniają zalety i wady takiego przedsięwzięcia, więc zachęcam Was do czytania ! (:

środa, 2 kwietnia 2014

Osiemnaście lat!

Mamo, Tato, dziękuję za prezenty! To właśnie w tak ważnym momencie jak skończenie osiemnastu lat chciałbym Wam powiedzieć, o czym myślę przy zdmuchiwaniu świeczek od ładnych paru lat! Jestem podekscytowany tą chwilą, a jednocześnie nie mogę się doczekać, aby poznać Waszą reakcję!

Zaraz zaraz, nie tak szybko, najpierw chciałbym zadać Wam jedno podstawowe pytanie. Czy macie marzenia? Głupie pytanie, skoro odpowiedź jest oczywista! Oczywiście że macie! I to właśnie dzisiaj, w moje urodziny, zebrałem swoje wspomnienia i przypomniałem sobie o momencie, w którym pomyślałem sobie: "Po co marzyć o rzeczach odległych skoro i tak się ich nie spełnia? Po co zawracać sobie tym głowę? Ale chwilka, Kuba, a może tak, może tak warto skupić się na tych marzeniach? Może sprawisz,by coś niemożliwego naprawdę do Ciebie przyszło?" Od tego czasu sukcesywnie zwiększałem swój zapał do tej myśli, aż dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że ten zapał jest przeogromny!

Mam marzenie, które już nie wydaje mi się tak odległe, a na tym blogu chciałbym opisać jak ono się spełnia! Do tego jeszcze daleka droga, aczkolwiek siły mam mnóstwo! No ale dobra, ja tutaj próbuję coś napisać od serca, a nawet nie przeszedłem do sedna sprawy. Sprawa wygląda tak:

Marzę o studiach w Wielkiej Brytanii!
 
Jako, że pora spać, urodzin koniec, zostawiam Was w niewiedzy o mnie, gdyż na więcej przyjdzie pora już niedługo.

 


Mam nadzieję, że ten blog zainspiruję innych do podjęcia tak ważnych decyzji i do spełniania swoich marzeń! Również powinien pomóc mi w chwilach zwątpienia, których pewnie nie będzie brakować.

Uznałem, że głupio tak zaczynać bloga od przedstawienia się, więc może skończę na tym.
Cześć, jestem Kuba (: